Elektroniczne Forum Parafian

 

Witajcie.

Tutaj można się wypowiedzieć publicznie na  RÓŻNE TEMATY OGÓLNE - związane z naszą Parafią.

Zapraszamy Parafian do dzielenia się swoimi świadectwami, opiniami, życzeniami, itp.

Licznik odsłon od 13.03.2018: Hit Counter


UWAGA: ZE WZGLĘDU NA MASOWE PUBLIKOWANIE FAŁSZYWYCH KOMENTARZY PRZEZ ROBOTY INTERNETOWE, OD TEJ PORY WPISY PODLEGAJĄ MODERACJI.

Dodaj komentarz
Przem Les Piotr
29-03-18, 02:37
Szczęść Boże, Pani Agnieszko. Szansa jest, ale ja nie mam nagrań z rekolekcji dla młodzieży w tym roku, a podobno były bardzo dobre. Nie dysponuję również nagraniami śpiewu i gry na gitarze Pana Tadeusza. Jednak jeśli ktoś posiada lub dokona zapisu w przyszłości, to proszę przysłać na e-mail administratora, a ja umieszczę w jakimś dobrym miejscu. To powinien być format audio mp3 / ewentualnie video w fromacie mp4 (AVC / AAC). A tegoroczne rekolekcje dla dorosłych nagrywałem sam - na mój dyktafon i wszystkiego sam nie jestem w stanie nagrać. NO I OWOCNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ŻYCZĘ WSZYSTKIM PARAFIANOM ! - ADMINISTRATOR - PRZEMYSŁAW
Agnieszka
28-03-18, 21:19
Czy jest szansa na zamieszczenie na stronie parafii utworu / utworów Pana Tadeusza, który kiedyś tak pięknie zagrał i zaśpiewał na mszy niedzielnej, a ostatnio prowadził rekolekcje dla młodzieży? Ewentualnie, czy można gdzie posłuchać, jakaś strona internetowa?
Przem. Les. Piotr
22-03-18, 00:46
SKOPIOWANE Z OGŁ. PARAFIALNYCH (ODC.49):

"6. Serdecznie przepraszamy za brak odzewów z naszej strony na maile wysyłane na konto parafii. Jednocześnie zachęcamy parafian do wysyłania zapytań na adres e-mailowy parafii (tym razem gwarantujemy odzew)."

^ ^ ^ ^ ^ Co do tego "feedbacku" ("odpowiedź zwrotna", na której brak narzekał Pan Paweł).

(Zajrzyj też do uwagi przy adresie e-mail parafii, podanym w: GÓRNE MENU / KONTAKT.)

A co do słowa "beton", to, m-o-i-m z-d-a-n-i-e-m, nie pasuje ono w odniesieniu do parafii ani tego, co i jak się u nas dzieje. Słowo użyte przez Pana pasuje raczej do jakiejś partii, a nie... parafii. (Wydaje mi się, że właściwszym wyrazem, oddającym Pana zamysł, byłaby... "stagnacja" / czy np. "zastój"?) No ale to już są dywagacje językowe...
Paweł
13-03-18, 19:07
Panie Piotrze, pozwolę się jeszcze na chwilę wtrącić, bo widzę że właśnie mnie Pan nie zrozumiał i teraz wmawiane jest coś, czego nie powiedziałem.

Nie nazwałem księży betonem. To byłoby dość obraźliwe. Nazwałem betonem obecną sytuację, jaka MOIM ZDANIEM jest w parafii. Beton, czyli że nie za wiele da się zrobić, bo księża nie mają czasu, bo nie chcą niczego zmieniać itd.

I jeszcze jedno słówko wyjaśnienia. Zgadzam się, że nie warto tylko siedzieć i krytykować, a warto samemu działać. Ja skorzystałem z opcji wypowiedzenia się, wypowiedziałem się nt. tego co mnie boli w tej parafii, gdyż uczestniczę w niej od początku istnienia, miałem tu I komunię, bierzmowanie. Uznałem, że dobrze że poruszę ten temat gdyż wg mnie jest to problem. Dałem też konkretne wskazówki, co wg mnie mogło się zmienić, żeby to nie było narzekanie kompletnie bezpodstawne i takie byle narzekać. A Mocnych w Duchu musi ks. proboszcz zaprosić, bo parafianin tu nic nie ma do gadania, ja mogę podsunąć właśnie tę stronę do pokazania księdzu, żeby się dowiedział, co i jak, gdyby zechciał coś takiego zorganizować.

A nie chcę konkretnie działać z dwóch powodów:
- obecnie mam pracę zmianową, i trochę czasu mam, ale nieregularnie, więc nie jestem w stanie podjąć się organizowania czegoś-
- jestem w stanie za to pomóc, oraz sam uczestniczyć w miarę moich możliwości czasowych, ale obecna sytuacja i feedback (czyli odpowiedź zwrotna) ks. proboszcza mnie skutecznie po prostu do tego zniechęciła.

Mam nadzieję, że jestem teraz bardziej zrozumiany. A konkretniej moje intencje.

Już milknę, dam się wypowiedzieć innym. :)
P.L. Piotr
13-03-18, 18:26
Dziękuję za słowa krytyki :) Szanuję Pana, choć nie do końca rozumiem. Czy ktoś mógłby się jeszcze wypowiedzieć: czy msze, sakramenty, piątkowe adoracje, droga krzyżowa, gorzkie żale, i nabożeństwa co-miesięczne - czy to również dla Państwa jest za mało? Czy nasz kościół powinien bardziej "tętnić życiem"? Może niech ktoś inny powie, jak On(a) to widzi? Ile godzin dziennie chcielibyśmy spędzać w naszej Świątyni, i czy jest na to czas? Czy mają Państwo potrzebę, aby sprowadzić "Mocnych w Duchu"? I czy nazywanie naszych kochanych księży "betonem" nie jest, państwa zdaniem, dla nich krzywdzące? ? ?
Paweł
13-03-18, 15:23
I na tym dyskusję zakończmy. :)
Pozdrawiam
P.L. Piotr
13-03-18, 15:21
Rzeczywiście, niech Pan nie przychodzi do kancelarii ze swoimi cudownymi pomysłami, bo szkoda pańskiego cennego czasu. Ja też za 10 lat będę marynarzem.
Paweł
13-03-18, 15:06
Tak jeszcze nawiasem co do rekolekcji - chyba Pan nie zrozumiał - Mocnych w Duchu nie zaprasza się na za 5 minut - mi chodziło zaproszenie ich np. za dwa lata. Naturalnie, że nie na ten Wielki Post.

Natomiast z propozycji podejścia do kancelarii parafialnej proszę wybaczyć ale nie skorzystam. Nie mam zwyczajnie ochoty widząc, jaki już teraz jest odzew.

Być może jak zmieni się proboszcz, zacznę działać, ale nie wiem czy wtedy jeszcze będę parafianinem. ;)

Prosiliście o opinię. No to ją wyraziłem. A że nie jest ona pochlebna dla parafii i księdza? Proszę mi wybaczyć, ale nie lubię na siłę czegoś chwalić, jeśli nie widzę żadnych pozytywów.

No dobra, widzę jeden. Kilka razy jakiś czas temu byłem na mszy o 8:00 w dzień powszedni i zobaczyłem, że wielu młodych przychodzi przed codziennymi obowiązkami na Eucharystię. To bardzo buduje.

Pozdrawiam
P.L. Piotr
13-03-18, 11:52
Panie Pawle Drogi.

Była taka święta, która nazywała się Franciszka Cabrini. Dała początek 67 instytucjom charytatywnym i domom zakonnym, a także przebyła ocean 25 razy na przeł. XIX i XX w.

Jeśli Pan chce coś zmienić, to proszę zacząć od siebie i samemu włożyć w to pracę.

Ja nie mówię tego od siebie, bo nie posługuję, ani nie pracuję w tej parafii (a w każdym razie nie zarobkowo!). Jak chciałem zrobić tę stronę internetową za czasów ks. Johna, to on mnie wyśmiał i w ogóle nie chciał ze mną o tym rozmawiać. To ja musiałem chodzić, załatwiać i się napraszać. Dlaczego? Bo chciałem zrobić coś dla dobra naszej Wspólnoty.

A zatem, jeśli Panu tak bardzo, jak i mnie zależy na tej Wspólnocie, to niech Pan RUSZY PALCEM.

I trochę pokory, proszę Pana. Bo księdza Proboszcza mamy naprawdę dobrego! A że jest też zwykłym człowiekiem, to i ma swoje wady...
Paweł
13-03-18, 11:20
No i właśnie o tym mówiłem. Kompletny beton, że tak to nazwę. Nic się nie da, musi być tak jak jest i koniec. Dziękuję za rozmowę, tyle z mojej strony. Pozdrawiam
P.L. Piotr
13-03-18, 11:14
Przede wszystkim, Panie Pawle, to ks. Proboszcz oddał jako darowiznę swojego laptopa komuś biednemu i nie ma on dostępu do Internetu (albo dostęp jest bardzo rzadki). Więc, jeśli ma już Pan jakiś pomysł, to prosimy, żeby Pan sam to przygotował, opracował, i przedstawił konkretną propozycję. A w sprawie rekolekcji to myślę, że sprawa jest już dawno ustalona i tego się nie załatwia w 5 minut. I to nie chodzi o to, czy ksiądz Proboszcz będzie się chciał w coś zaangażować (!), bo on, z księdzem Wikarym, mają wystarczająco dużo pracy. To Pan niech się przygotuje, przyjdzie do kancelarii, i przedstawi swój pomysł na "coś nowego". Pozdrawiam. P.
Paweł
13-03-18, 11:02
Jeśli chodzi o ten zespół Mocni w Duchu, to tutaj są wszystkie potrzebne informacje co do zaproszenia takiego zespołu na rekolekcje: http://mocni.jezuici.pl/faq

Ale to już zostaje w gestii ks. proboszcza, czy będzie chciał się w to zaangażować.
Paweł
13-03-18, 10:58
Panie Piotrze,
ludzie kiedy będą widzieć, że ksiądz proboszcz jest otwarty na inicjatywy, otwarty dla nich, będą chętniej przychodzić, dzielić się swoimi troskami, także sami coś proponować. Jak to jest, że w niektórych parafiach jest tylu ministrantów, każdego dnia ma spotkanie jakaś wspólnota, w niedziele są co najmniej jakieś dwie schole, czytania czytają wierni itd.? Czy to znaczy, że nasi parafianie są mniej ambitni, gorsi jacyś? Nie, po prostu widać obojętność księdza proboszcza, przez co nikt nie chce się w nic włączać. Sam słyszałem wiele opinii osób, które mieszkają na Włodarzewskiej, że wolą jeździć do innych parafii, czy do Dominikanów np. Gdyby ta parafia miała coś do zaoferowania, ale coś konkretnego, a nie jedynie krótka adoracja w godzinach, kiedy wszyscy pracują. I to nie jest kwestia zarówno małej parafii (ludzi przybywa, a na przykładzie Parafii Dobrego Pasterza w Warszawie-Miedzeszynie choćby mogę pokazać, jak dużo zależy od tego, jaką charyzmę ma ks. proboszcz i czy jest otwarty na głosy ludzi), ani nie kwestia braku warunków (owszem, brakuje salki parafialnej, ale przecież po mszy wieczornej kościół jest zamknięty na cztery spusty, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby organizować uwielbienia, katechezy, jakieś adoracje w późniejszych godzinach itd. Nie wątpię w to, że ksiądz jest bardzo zapracowany. Tylko że może przez to zapracowanie przestaje dostrzegać potrzeby parafian?

Jeśli chodzi o moje propozycje, już kiedyś pisałem na mejla parafii, ale nie dostałem odpowiedzi zwrotnej, natomiast jest taki zespół Mocni w Duchu z Łodzi, który jeździ po Polsce i organizuje różne rekolekcje dla parafii. W Warszawie często bywa, w Internecie można podpatrzeć, jak takie rekolekcje wyglądają. http://mocni.jezuici.pl/ Tu ich strona. To są rekolekcje, na których oprócz rekolekcjonisty zespół gra i śpiewa (podobnie jak kiedyś grali Orioniści w pierwszych latach parafii), a dodatkowo jest modlitwa o uzdrowienie. Bardzo często bywam na takich rekolekcjach i powiem jedno: nie znam przypadku, żeby po takich rekolekcjach w parafii nie powstała choć jedna wspólnota, albo nowa forma modlitwy parafian. To tylko moja propozycja. Takie rekolekcje bardzo odnawiają życie parafii i przyciągają wielu do kościoła. Ja nie krytykuję, ja tylko wyrażam smutek z powodu tego, że tutaj nic się nie dzieje. Przygotowanie do I Komunii św. jest bardzo ważne i cieszę się, że ks. proboszcz tak bardzo głęboko do tego podchodzi i z zaangażowaniem, ale to nie wszystko, wiara powinna wzrastać, a nie zostawać na poziomie I komunii.
Zostawiam ku przemyśleniu, a przy okazji dla ks. proboszcza życzenia dużo zdrowia i błogosławieństwa Bożego. Pozdrawiam
P.L. Piotr
13-03-18, 10:35
Panie Pawle. Rzeczywiście ks. Proboszcz trochę się zdenerwował, (gdy go nagrywałem po odczytaniu tych 3 pierwszych wpisów), ale chciałbym Panu powiedzieć, że to czy: 1) są jakieś wspólnoty 2) ludzie zgłaszają jakieś inicjatywy 3) przychodzą na piątkowe adoracje w liczbie 5 osób 4) udzielają się na stronie internetowej - to zależy bardziej chyba od ludzi niż od samego ks. Proboszcza. W ogóle mnie się wydaje, że ks. Grzegorz jest bardzo zapracowany, ile razy z nim rozmawiam. Ja sam myślę o założeniu pewnej wspólnoty. A odnośnie strony internetowej - to można zamieszczać wpisy i jest też dział: extra / jeżeli chciał(a)byś pomóc - i jakoś cieszy się to raczej małym zainteresowaniem. A CO KONKRETNIE CHCIAŁBY PAN ROBIĆ W GODZINACH OTWARCIA KOŚCIOŁA? - MA PAN JAKIŚ POMYSŁ?
Paweł
13-03-18, 09:41
Dziękuję księdzu za odpowiedź. Szkoda tylko, że nie była ona na temat, bo nie chodziło mi o godziny otwarcia świątyni, a o życie parafialne. O to, że ludzie w ogóle nie włączają się w parafię. A mogliby. Jak patrzę na przeróżne parafie, to dostrzegam jak dużo zależy od podejścia ks. proboszcza. Jeśli jest on otwarty na ludzi, powstają wspólnoty, zespoły muzyczne, przeróżne inicjatywy, ks. proboszcz gdzieś tam wychodzi do ludzi i ich potrzeb duchowych, a u nas nic. I mamy, to co mamy. Tylko jedynie pogardliwa odpowiedź, że nawiedzone komentarze, bo ktoś chciał wyrazić swoje zdanie. Cóż. To smutne i przykre. Ale nie będę się kłócił, bo raczej nie mam na to zbyt wielkiego wpływu. Dziękuję, że mogłem wyrazić własne zdanie. Szczęść Boże!
Piotr
12-03-18, 23:02
W pełni się zgaszam z ks. Proboszczem, ... A z okazji imienin - życzę owocnej posługi, dużo Miłosierdzia i wszelkich potrzebnych Łask oraz pomyślności :) Mam nadzieję, że prezent się podobał :) Życzy P. L. Piotr!!!
KS. PROBOSZCZ
06-03-18, 22:00
(Wypowiedź spisana z nagrania audio)

Po pierwsze to nie jest prawda, co ludzie tu piszą. Zacznę od tego, że msze "dla dzieci" są o g.11 a nie o 12:30. Zaprzeczam, żeby mało ludzi przychodziło na g.11. Jest przeciwnie, są tłumy.

Jeśli chodzi o dostępność Świątyni poza godzinami, w których jest msza, to również informuję, że kościół jest otwarty codziennie: od 7 do 9 i od 16 do 19. Kiedyś, przez pierwsze 10 lat, otwierałem całe dnie, ale było włamanie, zniszczyli drzwi jedne i drugie, ukradli sprzęt elektroniczny. I od tej pory można przychodzić tylko w tych, podanych wcześniej, godzinach.

Dalej, komentując te nawiedzone komentarze - różne są podejścia do prowadzenia Mszy świętych "dla dzieci". Oczywiście, jeżeli jest sala dolna, to jest trochę inaczej. Ale moim zdaniem nie chodzi w tych mszach o to, żeby się pośmiać i powygłupiać z dziećmi przez 15 min. Dzieci jest np. 20 osób do 30 osób i... 200 osób dorosłych. Co jakiś czas jest dialog z dziećmi, ale krótki. A potem jest słowo kazania dla dorosłych.

Dlaczego? Żal zostawiać ludzi dorosłych, bez kontaktu z Kościołem, na 6 dni, bez Słowa Bożego. I doszedłem do wniosku, że te msze są generalnie zwrócone ku dorosłym, a nie ku dzieciom. My, teolodzy, wiemy, że nie powinniśmy docierać ze Słowem Bożym tylko do dzieci, ale przede wszystkim do dorosłych.

Poza tym, każda parafia może mieć swoją formę mszy dla dzieci. My, tutaj, UCZYMY DZIECI BYĆ RAZEM Z DOROSŁYMI NA MSZY ŚWIĘTEJ, CZYLI Z CAŁYM KOŚCIOŁEM, A NIE ODDZIELNIE, I TO JEST JEDNA Z FORM DUSZPASTERSKICH, I JA JĄ STOSUJĘ. I NIE MUSZĘ BRAĆ DZIECI NA BOK, CZY TYLKO 15 MINUTÓWKI DLA NICH ROBIĆ.

POZA TYM, PO TO JEST KATECHEZA W SZKOLE, ŻEBY KATECHECI PEWNE RZECZY DZIECIOM WYJAŚNIALI.

PROBOSZCZ Z BIELAN, PRZY UKSW, ZLIKWIDOWAŁ MSZE DLA DZIECI, BO STWIERDZIŁ, ŻE OWOCÓW ZA BARDZO NIE MA, A JEST CHWILA POWYGŁUPIANIA.

PÓŁ ROKU SPOTYKAM SIĘ Z DZIEĆMI DO KOMUNII ŚWIĘTEJ. A ŚLĘCZĘ Z NIMI CO DZIEŃ, PÓŁ ROKU, PO MSZY WIECZORNEJ, G. 18:30, OD STYCZNIA DO MAJA, 7 GRUP, Z KAŻDĄ JESTEM ODDZIELNIE.

NA KONIEC, POWIEM TAK, PROSZĘ PAŃSTWA. JEST ADORACJA OD 17 DO 18 W KAŻDY PIĄTEK I PRZYCHODZI 3 - 4 LUDZI ( ! ! ! )

Także tyle mojego komentarza do Przedmówców.
Aleksandra
22-02-18, 16:24
Faktycznie w naszej parafii msze niedzielne dla dzieci są tylko z nazwy, ponieważ homilia powinna być w formie dialogu między księdzem a zebranymi wokół ołtarza dziećmi (jak to ma miejsce w innych parafiach) i raz coś chyba ksiądz próbował wprowadzić to w życie ale wyszło bardzo słabo bo pytania były zbyt trudne i dzieci nie znały odpowiedzi. Poza tym ksiądz o godz. 12:30 tak smętnie i bez życia i werwy ją prowadzi, bardzo przymulony głosem, że nieraz widzę jak ktoś śpi, rozciąga w czasie na wszystkie możliwe sposoby że nie dziwne że jest taka mała frekwencja a na 11 tłumy bo sami z mężem przychodzimy na 12:30 tylko jak nie możemy na 11. Może ksiądz zmieni jakoś podejście, więcej życia i werwy to parafianie będą częściej przychodzić.
Anna
14-02-18, 09:26
Mi w naszej Parafii nie podobają się niedzielne msze dla dzieci...- nie ma dialogu między księdzem a dziećmi,syn siedzi znudzony. Ja z dzieciństwa w swojej Parafii pamiętam, że pod ołtarzem zawsze było dużo dzieci i kazanie było dialogiem w formie pytań i odpowiedzi.
Paweł
22-01-18, 17:49
Czemu w naszej parafii się totalnie nic dzieje, a wieczorami zamiast kościół tętnić życiem jak w wielu parafiach (zwłaszcza gdzie są młodzie ludzie i młode małżeństwa), to stoi zamknięty na cztery spusty? Nie ma też praktycznie żadnej wspólnoty parafialnej poza bractwem różańcowym starszych pań. Szkoda.
Pozdrawiam,
Paweł
Page: 1 2