Historia Naszej Parafii

1) Jak powstawała parafia na Szczęśliwicach - podstawowe informacje

Nasza, młoda przecież, parafia objęła teren wydzielony z części parafii św. Franciszka z Asyżu, Matki Bożej Królowej Świata oraz Opatrzności Bożej na Ochocie i Matki Bożej Saletyńskiej w Starych Włochach.

Organizatorem i pierwszym proboszczem parafii jest ks. Grzegorz Cwajda.

Krzyż na działce przeznaczonej pod nową świątynię poświęcił 7 listopada 1998 r. bp Marian Duś, który w prowizorycznym namiocie odprawił Mszę Świętą. W kwietniu 1999 r. rozpoczęto budowę kościoła. Zakończenie robót budowlanych nastąpiło 13 listopada. 24 kwietnia 2000 r. prymas Polski Kardynał Józef Glemp poświęcił kościół. W tym dniu erygowano parafię.

2) Jak powstawała parafia na Szczęśliwicach - w datach:

15 lipca 1997 r. - Wniosek Kurii Metropolitalnej do prezydenta miasta Warszawy o przekazanie gruntu pod budowę kościoła.

13 maja 1998 r. -  Pozytywna decyzja w sprawie budowy kościoła u podnóża górki Szczęśliwickiej. Budowę kościoła Ks. Bp. Marian Duś zleca kapłanowi Grzegorzowi Cwajdzie, dotychczasowemu wikariuszowi w parafii  Św. Franciszka z Asyżu.

 7 listopada 1998 r. - Msza św. , w czasie której Ks. Bp. Marian Duś dokonuje poświęcenia krzyża i placu pod budowę kościoła.

Wiosna 1999 r. - Początek budowy świątyni.

24 kwietnia 2000 r. - W Poniedziałek Wielkanocny J.E. Ks. Kardynał Józef Glemp Prymas Polski, dokonuje uroczystym aktem erygowania nowej parafii. Jednocześnie budowniczemu parafii, ks. Grzegorzowi Cwajdzie powierzono urząd Proboszcza i tytuł Kanonika.

Granice parafii : Teren między ulicami: Śmigłowca, Dickensa, Urbanistów, Korotyńskiego, Grójecką oraz torami PKP i Alejami Jerozolimskimi.

Fundatorzy i Ofiarodawcy : Zofia, Joanna i Andrzej Stolarscy, Stefania i Janusz Wallowie, Jolanta i Sławomir Orlińscy, Jerzy Durka, Ewa i Marek Bukowscy.

3) Warto też zapoznać się z poniższym artykułem z portalu www.opoka.org.pl ,

który - za pozwoleniem - skopiowaliśmy w całości.

(Oryginał znajduje się pod adresem: link, a jego prawdopodobnym autorem jest pan Tomasz Gołąb.)

Warszawa: Prymas Polski poświęcił kaplicę u podnóża Górki Szczęśliwickiej

Nowy ośrodek duszpasterski na Szczęśliwicach, u podnóża słynnej Górki, powstałej z gruzów wojennej Warszawy, rósł wraz z budującymi się wokół ulicy Włodarzewskiej osiedlami. Zupełnie nowa sytuacja: kiedyś o postawienie choćby kawałka muru okalającego obiekt sakralny trzeba było prosić latami, a i tak władza ludowa mogła tego odmówić. Dzisiaj projektowanie nowych parafii uwzględnia jutrzejsze plany zagospodarowania terenu, architekturę dostosowuje się do istniejących warunków, a wielkość świątyni do przewidywanych potrzeb. W Poniedziałek Wielkanocny kar. Józef Glemp, Prymas Polski poświęcił kaplicę przy ul. Włodarzewskiej 54.

Ks. Grzegorz Cwajda, proboszcz nowo powstałej parafii św. Grzegorza Wielkiego, nie ukrywa, że od początku budowie kaplicy towarzyszyły głosy sprzeciwu. Jedni argumentowali, że całe życie zbierali pieniądze, żeby wynieść się do cichej okolicy, a tu kościelne dzwony będą odbierały najpiękniejsze chwile cennego snu, inni próbowali protestować przeciwko budowie czegokolwiek na terenie Parku. Pierwszych proboszcz pytał, o której godzinie w niedziele zwykle się budzą, zapowiadając, że dopiero wtedy będzie dzwonić, drugim wątpliwości rozwiał Urząd Gminy, pokazując na planach, że działka numer 59/1 nie należy i nie należała do Parku Szczęśliwickiego.

Kuria Warszawska proponowała kupno działki przy ul. Lutniowej, ale władze miasta odmówiły, proponując jednocześnie inny teren, położony w głębi osiedla, u podnóża Górki Szczęśliwickiej.

– Kiedy powstaje nowe osiedle, ludzie najczęściej nie czują się zintegrowani. Pochodzą z różnych rejonów Polski. Parafia ma więc obok funkcji rozwijania kultu, także budować więzi społeczne. W ten sposób praca duszpasterska może kształtować w ludziach postawy na miarę chrześcijaństwa: wzajemną życzliwość, wspieranie się, podejmowanie odpowiedzialności za wspólne dobro – kreśli plan pracy duszpasterskiej ks. Grzegorz Cwajda, do niedawna wikariusz w parafii św. Franciszka z Asyżu, dziś proboszcz parafii swojego świętego imiennika, papieża.

Pierwszą łopatę w 5-tysięczną działkę przy ul. Włodarzewskiej wbito w końcu kwietnia ubiegłego roku. Teren i pierwszy krzyż poświęcił bp Marian Duś, kierujący w kurii warszawskiej Wydziałem Budowy Kościołów.

Kiedy w lipcu 1997 roku bp Duś zwrócił się do prezydenta Warszawy, by miasto umożliwiło pracę duszpasterską na projektowanym osiedlu „Włodarzewska”, okolica nie przypominała dzisiejszej. W pobliskich uliczkach o dźwięcznych nazwach ukrytych było kilkadziesiąt jednorodzinnych domów, należących administracyjnie do parafii św. Franciszka z Asyżu, przy ul. Hynka. Dzięki temu ks. Grzegorz Cwajda znał rodziny od siedmiu lat. Rokrocznie odwiedzał je także w trakcie kolędy, przyjeżdżał w Wielką Sobotę święcić pokarmy na wielkanocne stoły. Krótko przed wakacjami poprosił ośmiu mieszkańców o obecność podczas obrad Rady Gminy i głosowania, które miało zdecydować o losach nowej parafii. Głosami radnych AWS i UW podjęto stosowną uchwałę.

- Pomyślałem wówczas, że Boża opatrzność czuwa nad wszystkim. Trzeba tylko zakasać rękawy i ruszać z robotą.

Wiadomość kurii warszawskiej o budowie kaplicy zastała ks. Cwajdę na kilkudniowym urlopie na Pomorzu. Księdzu Grzegorzowi zlecono w pierwszym etapie postawienie krzyża i budowę tymczasowej kaplicy.

– Poszedłem podzielić się dobrą wiadomością z moimi parafianami. Ci spontanicznie złożyli pierwsze ofiary, miałem więc na ogrodzenie terenu. Państwo Stolarscy zaproponowali fundację krzyża, który wkrótce został poświęcony, a dzisiaj wisi nad wejściem do kaplicy. Później Zofia, Joanna i Andrzej Stolarscy oraz wielu innych parafian fundowało jeszcze wiele elementów wystroju kościoła, otoczenia, wyposażenia liturgicznego. Kilka osób podjęło się również stałego kwestowania wśród innych parafian, także w ośmiu blokach, które wcześniej należały do parafii Opatrzności Bożej na ul. Dickensa oraz parafii NMP Królowej Świata na ul. Opaczewskiej.

Na pierwsze wizyty kolędowe szedł jednak z drżącym sercem.

- Przecież ci ludzie przez dwadzieścia kilka lat mieli inną parafię, pewne przyzwyczajenia ciężko zmieniać. A tu trzeba ich zachęcić do troski o coś, czego jeszcze w ogóle nie było. Dopiero, gdy zobaczyli pierwsze mury, poszło znacznie łatwiej – opowiada ks. Cwajda.

Coraz częściej z różnych stron ks. Grzegorz słyszał słowa uznania dla szybkiego tempa budowy. W sprawnej ekipie murarzy-górali był ojciec księdza z zakonu redemptorystów. Przykładał się do tej pracy, jakby robił to dla syna.

Raz na kwartał ks. Grzegorz jeździł do parafii dekanatu ochockiego i głosił Słowo Boże. Biskup Duś zwrócił się do proboszczów, żeby zezwolili wówczas na kolektę. W ten sposób każda wspólnota parafialna dokładała cegiełkę do budowy kaplicy na Szczęśliwicach.

Sceptycyzmu wobec planów budowy nowego ośrodka duszpasterskiego było coraz mniej. Ci, którzy przechodzili blisko budowy mogli zobaczyć, że tymczasowa kaplica to nie żaden barak, nie kilka naprędce zbitych desek, ale piękny i funkcjonalny budynek. Jasne, duże okna wpuszczają do kaplicy dużo światła, klinkierowa cegła współgra z estetycznie wykończonymi nowymi blokami. Budynek zaprojektowany przez arch. Stanisława Fijałkowskiego, autora m.in. kolegium Jana Pawła II w Lublinie oraz gmach Biblioteki Narodowej z pewnością odpowiada wrażliwym gustom większości okolicznych mieszkańców.

Dzięki życzliwości Grzegorza Wysockiego i Marka Janiaka, dyrektorów dzielnicy udało się przykościelny teren wyłożyć kostką. Kaplica przystosowana została dla osób niepełnosprawnych, przed nią znalazło się miejsce dla kilku samochodów. Z terenu kościelnego ks. Grzegorz wydzielił kilka metrów na przejście dla licznych spacerowiczów, którzy dzięki temu suchą nogą mogą przejść na teren Parku. Co ważne podczas budowy z zastanej zieleni nie została ułamana nawet gałązka.

- Wydawać się może, że to bez znaczenia. Przecież nie wybiera się kościoła ze względu na to, że jest ładniejszy od innych. Ale przyjemniej modlić się tam, gdzie są odpowiednie warunki. Ta kaplica swoim wyglądem z pewnością nie odstrasza od modlitwy i nie utrudnia jej. Reszta zależy od jakości pracy duszapsterskiej – przekonuje szczęśliwicki proboszcz.

Oprócz wizyt kolędowych i jedynej Mszy św. polowej, odprawionej przez bp. Mariana Dusia w listopadzie 1998 roku, do tej pory nie dało się jeszcze prowadzić działalności duszpasterskiej. Dopiero poświęcenie kaplicy, którego dokona uroczyście kard. Józef Glemp, Prymas Polski w drugi dzień świąt Wielkanocy o godz. 12.00 zapoczątkuje pracę parafii. Ks. Grzegorz zapowiada regularne nabożeństwa i Msze św. Rozpocznie również działalność kancelaria, czynna codziennie od godz. 17.00. W niedzielę będą na razie odprawiane 3 lub 4 Msze św.: o godz. 7.00, 8.30, może 9.30 oraz o 11.00. Ta ostatnia w przyszłości będzie odprawiana dla dzieci.

Ks. Grzegorz lubi odprawiać dla dzieci. W parafii św. Franciszka robił to przez 9 lat. Opiekował się również młodzieżą. Przez osiem lat organizował dla Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży wyjazdy w góry, zajmował się grupami oazowymi, prowadził duszpasterstwo ministrantów.

- Nie zrezygnuję jednak z tradycyjnego duszpasterstwa. To ostoja zdrowej wiary, nawet jeżeli młodym bardziej odpowiadają inne ruchy i zrzeszenia.

Ks. Grzegorzowi pracy nie zabraknie. Osiedle na Szczęśliwicach ma liczyć docelowo około 10 tys. mieszkańców. W przyszłości będzie musiał więc powstać większy kościół.

- Nie za duży. Minęły już czasy, gdy trzeba było budować na łapu-capu dwupoziomowe – tak na wszelki wypadek - olbrzymie kościoły. Do kaplicy zmieści się około 300 osób. Wystarczy, żeby kościół był trzykrotnie większy – zapowiada ks. Grzegorz. – Kiedy? Jak Bóg da…